Ferie na stoku

FERIE NA STOKU

W dniach od 29 stycznia do 4 lutego ministranci i lektorzy z naszej parafii wybrali się wraz z księdzem Tomaszem w góry. Było to możliwe dzięki pieniądzom zebranym podczas tzw. kolęd. Liczną grupę służących przy ołtarzu uzupełniło rodzeństwo oraz młodzież z Luzina. Na wyjeździe znalazło się zatem ponad 40 młodych osób. Potrzebne było solidne grono opiekunów. Znaleźli się w nim, prócz księdza, Panie Dorota, Danuta i Paulina oraz Pan Tadeusz, nasz kościelny.

Podróż rozpoczęła się już o 7 rano i trwała cały pierwszy dzień. Młodzi dzielnie wytrwali trudy jazdy autokarem. Nie zabrakło wspólnego śpiewania oraz oglądania filmów. Na miejscu czekała nas obiadokolacja.

Zatrzymaliśmy się w Ośrodku Wypoczynkowym „Helena” w Zakopanym. Byliśmy rozlokowani na trzech piętrach, w pokojach po 3, 4, 5, a nawet po 6 osób. Warunki były bardzo dobre i mogliśmy tam w spokoju wypoczywać po trudach kolejnych dni. Codziennie mieliśmy śniadanie w formie bufetu, na które budził nas niezawodny Pan Tadeusz. Każdego dnia dostawaliśmy również obiadokolację, na której za każdym razem była inna potrawa. Ponadto w jeden wieczór urządziliśmy ognisko z kiełbaskami i grami planszowymi, zaś w inny dzień zorganizowaliśmy w jadalni karaoke. W pobliżu mieliśmy Sanktuarium Matki Bożej Objawiającej Cudowny Medalik, w którym byliśmy na Mszy Świętej, podczas której przy ołtarzu służyli nasi ministranci i lektorzy.

Główną atrakcją wyjazdu była jazda na nartach. We wtorek pojechaliśmy na stok w Murzasichle, by tam najpierw dobrać narty, a następnie rozpocząć zjazdy. Początkujący pod okiem instruktora uczyli się podstaw, zaś bardziej doświadczeni we własnym zakresie szlifowali swoje umiejętności. Niemal wszyscy, którzy dopiero rozpoczynali przygodę z nartami, po trzech dniach spędzonych w Murzasichle czuli się na nartach pewnie. W piątek wybraliśmy się na stok Małe Ciche, który jest dużo dłuższy i liczniej odwiedzany przez narciarzy. Ministranci się nie przestraszyli i chętnie pokonywali raz za razem zjazd o długości 1300 metrów. Zarówno w Murzasichle, jak i w Małe Ciche nie zabrakło upadków, ale nie zrażały nas one, tylko motywowały do dalszej jazdy i nauki.

Narty nie były jedyną atrakcją. Wraz z Przewodnikiem i Ratownikiem Tatrzańskim, Panem Łukaszem, odwiedziliśmy Dolinę Strążyską, gdzie dotarliśmy pod wodospadem Siklawicę. Ponadto w inny dzień byliśmy na Rusinowej Polanie oraz w znajdującym się na Wiktorówkach Sanktuarium Maryjnym, gdzie uczestniczyliśmy we Mszy Świętej, po której zostaliśmy poczęstowani herbatą.

Udało nam się również zwiedzić Sanktuarium Matki Bożej na Krzeptówkach oraz zajechać       na Krupówki, gdzie mieliśmy także możliwość zakupienia pamiątek dla najbliższych.

W sobotę wieczorem wsiedliśmy do autokaru i wyruszyliśmy w drogę powrotną. Upłynęła nam ona zaskakująco szybko, gdyż z powodu późnej nocy większość uczestników zasnęła, zmęczona, ale i zadowolona, owocnie spędzonym tygodniem.

Był to dla nas bardzo przyjemny wyjazd. Mogliśmy nauczyć się jeździć na nartach, odwiedzić wiele interesujących miejsc, a także odpocząć od codziennych obowiązków. Dzięki niemu z nowymi siłami wrócimy do naszych codziennych spraw i będziemy je dużo rzetelniej wypełniać. Z całego serca dziękujemy opiekunom, a w szczególności księdzu Tomaszowi i Panu Tadeuszowi. Szczególne podziękowania kierujemy również w stronę czytelników biuletynu, bez waszego wsparcia finansowego nie udałoby się zrealizować tak obfitego w atrakcje wypoczynku. Mamy nadzieję, że nie był to nasz ostatni wyjazd i że kolejny przyniesie nam jeszcze więcej radości i pozytywnych wspomnień.

Zapraszamy do obejrzenia galerii zdjeć.

Close Menu